Determinuje, co model potrafi
Model uczony głównie na tekstach angielskich będzie słabszy w polszczyźnie, zwłaszcza specjalistycznej — patrz AI po polsku.
Zgodność
Jakość i pochodzenie danych treningowych decydują o dwóch rzeczach: co model potrafi i jakie ryzyko wnosi do Waszej firmy. Otwarte zbiory danych udostępniają m.in. Kaggle i Hugging Face, a karty modeli powinny opisywać, na czym model był uczony. Brak takiej informacji nie jest szczegółem technicznym — jest nieznanym ryzykiem, które przy wdrożeniu przechodzi na Was.
Model uczony głównie na tekstach angielskich będzie słabszy w polszczyźnie, zwłaszcza specjalistycznej — patrz AI po polsku.
Model odtwarza wzorce ze zbioru treningowego. W zastosowaniach dotyczących ludzi to kwestia zarówno jakości, jak i zgodności — patrz AI Act.
Nieznane pochodzenie danych to nieznany zakres ryzyka związanego z generowanymi treściami. Przy materiałach publikowanych na zewnątrz warto to rozważyć z działem prawnym.
Model nie wie, co zmieniło się po zakończeniu jego uczenia. W procesach zależnych od aktualnych danych potrzebny jest dostęp do źródła — czyli architektura RAG.
Czwarte pytanie jest najważniejsze operacyjnie i najczęściej pomijane. Odpowiedź na nie wprost przesądza, jakie dane wolno w danym narzędziu przetwarzać — i powinna trafić do zasad korzystania z AI w Waszej firmie, w formie zrozumiałej dla pracownika.
W ogromnej większości zastosowań nie. Trenowanie ani dostrajanie modelu jest rzadko potrzebne — wystarcza dostarczenie modelowi Waszych dokumentów w momencie zapytania. To tańsze, szybsze i łatwiejsze do zaktualizowania, bo zmiana procedury oznacza podmianę dokumentu, nie ponowne uczenie modelu.
| Podejście | Kiedy stosować | Koszt i ryzyko |
|---|---|---|
| Dokumenty dostarczane w zapytaniu (RAG) | Zdecydowana większość zastosowań firmowych | Niski; aktualizacja przez podmianę dokumentu |
| Dostrajanie modelu na własnych danych | Specyficzny styl, format lub bardzo wąska dziedzina | Wyższy; wymaga przygotowanego zbioru i powtórzenia przy zmianach |
| Trenowanie modelu od zera | Praktycznie nigdy w firmie nietechnologicznej | Bardzo wysoki; wymaga zespołu badawczego |
Dokumenty, poczta, systemy, notatki, głowy ludzi. Ostatnia kategoria bywa największa i wymaga zapisania, zanim cokolwiek zautomatyzujecie.
System zbudowany na trzech wersjach tej samej procedury będzie odpowiadał trzema wersjami — tylko szybciej.
Imiennie, dla każdego zbioru dokumentów. Bez tego baza wiedzy starzeje się w kilka miesięcy.
Kto może pytać o które dokumenty. Uprawnienia muszą być egzekwowane po stronie danych, nie w instrukcji dla modelu — patrz red teaming.
Jeśli korzystacie ze zbiorów publicznych, warunki wykorzystania trzeba sprawdzić przy każdym zbiorze osobno — bywają bardzo różne, także w obrębie jednego serwisu.
Najdroższym elementem wdrożenia AI nie jest model. Jest uporządkowanie tego, co firma już wie.
Rozmowa bez zobowiązań
Podczas 20-minutowej rozmowy pytamy o procesy, zespół i to, co dzisiaj zjada najwięcej czasu. Na tej podstawie proponujemy konkret: warsztat, szkolenie albo wdrożenie AI — albo mówimy wprost, że w Twoim przypadku szkolenie nie jest jeszcze potrzebne.
Możesz też napisać: kontakt@aibox.edu.pl